W sobotnią noc na promenadzie rzeki Wełny miało miejsce niepokojące zdarzenie z udziałem psów. Zgłoszenie od mieszkańca ulicy Klasztornej obudziło lokalnych policjantów, którzy musieli interweniować w sprawie gryzących się amstafów. Działania właściciela psów, który nie zachował odpowiednich środków ostrożności, mogą skutkować konsekwencjami prawnymi. Szczegóły zdarzenia wskazują na poważne uchybienia w nadzorze nad zwierzętami.
Do incydentu doszło około godziny 1:30, kiedy to okoliczni mieszkańcy usłyszeli dźwięki wałkujących się oraz skamlejących psów. Zaniepokojony świadek postanowił wezwać policję, co doprowadziło do natychmiastowej reakcji służb. Funkcjonariusze, przybywając na miejsce, zastali dwóch mężczyzn, którzy okazali się być właścicielami psów. Jednym z nich był obywatel Mołdawii, a na miejscu znajdowały się dwa amstafy.
Okazało się, że psy nie były na smyczy ani nie miały założonych kagańców, co stanowi rażące naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa zwierząt. W toku interwencji policjanci zauważyli, że jeden z psów został poważnie pogryziony. Właściciel został zobowiązany do zapewnienia zwierzęciu odpowiedniej opieki weterynaryjnej, a sami policjanci podkreślili, iż jego lekkomyślne zachowanie może prowadzić do konsekwencji prawnych zgodnych z art. 77 Kodeksu wykroczeń. W takim przypadku właściciele zwierząt mogą być narażeni na karę grzywny, a w skrajnych sytuacjach nawet na ograniczenie wolności.
Źródło: Policja Wągrowiec
Oceń: Zdarzenie na promenadzie rzeki Wełny – właściciel psów poniesie konsekwencje prawne
Zobacz Także